• Mapa
  • Galeria
  • Twierdza Modlin

    Już dawno planowałem wybrać się rowerkiem do Modlina, udało mi się namówić do tego dwóch kumpli z pracy (fakt faktem długo ich nie namawiałem:-))

    Start wyznaczyli¶my od chaty Jarosza, czyli od ul. Broniewskiego. Następnie przez most Grota-Roweckiego dojechali¶my do stacji kolejowej W-wa Toruńska. Tam tylko kilka schodów w dół i drog± prowadz±c± przez tereny kolejowe dojechali¶my do kanału żerańskiego. PóĽniej ¶cieżk± cały czas wzdłuż kanału do Nieporętu. Tam planowali¶my ze odbijamy w lewo na czerwony szlak turystyczny prowadz±cy do samego Modlina. Niestety szlak był bardzo słabo oznaczony wiec bardzo przydała się mapka (korzystali¶my z mapki Compassu "Jezioro Zegrzyńskie i okolice" - w tej chwili jest nowe wydanie :"Północne okolice Warszawy"). Jad±c na tzw. azymut dotarli¶my poprzez lasy legionowskie do Chotomowa. Za Chotomowem postanowili¶my chwilkę odpocz±ć i posilić się Po odpoczynku pognali¶my w stronę trasy W-wa -- Nowy Dwór Mazowiecki. Po dotarciu próbowali¶my odszukać zgubiony kilka kilometrów wcze¶niej (nie pierwszy raz) czerwony szlak. Niestety bezskutecznie, z racji, czego uderzyli¶my asfaltem. Po kilku kilometrach odbili¶my w lewo i walem dojechali¶my do Nowego Dworu. Mostem nad Narwi± dojechali¶my do twierdzy, tam kolejny mały posiłek. W okolicach baru znajduje się strzelnica oraz zabytkowy eksponat (co to jest nie mam pojęcia, wygl±da jak szybkostrzelne działko pp:-)

    . Z Twierdzy ponownie przez most na Narwi i most na Wi¶le popedałowali¶my w stronę Czosnowa. Z Czosnowa juz prost± drog± o zerowym natężeniu ruchu dotarli¶my do granic Kampinoskiego Parku Narodowego. Tam zielonym szlakiem rowerowym wzdłuż granicy parku kierowali¶my się na Dziekanów Le¶ny. W pewnym momencie wyjeżdżaj±c z do¶ć dużych krzaków (czarny szlak) na asfalt oczom nam ukazał się widok trzech rowerzystów, w¶ród których oczywi¶cie był znajomy z pracy (pozdrofka Robert). Niestety chłopaki jechali w przeciwn± stronę i mimo awarii w jednym z rowerów (Robert służył za ci±gnik niekoniecznie siodłowy:-)) humory im dopisywały. Za Dziekanowem, pojechali¶my w stronę D±browy Le¶nej, tam w bardzo fajnym grill barze wypili¶my po ostatnim browarku i soczku. Plan dojazdu z Kampinosu mieli¶my opracowany w najdrobniejszych szczegółach. Zależało nam na przebiciu się przez Łomianki niebieskim szlakiem rowerowym (chyba nazywa się "Szlak Wisły") i wzdłuż Wisły dojechać poprzez lasek bielański do domku Jarosza. Niestety plany swoj± drog±, a życie swoj±. Jakim¶ cudem za bardzo zbliżyli¶my się do W-wy i suma summarum wyjechali¶my na pętli tramwajowej na Hucie. Stamt±d juz wzdłuż ulic W-wy dojechali¶my pod blok Jarosza, czyli miejsce startu.

    Podsumowuj±c wycieczka bardzo udana, przejechali¶my około 100km (około bo licznik pokazał, 94 ale nie wł±czyłem go przez kilka kilometrów) rożna nawierzchnia, bardzo fajne i mało uczęszczane lasy po prawej stronie Wisły, bez żadnej awarii, no i wspaniała pogoda dopisała.